Nie wiem jak Was, ale mnie bardzo ciekawi skąd dana marka wzięła swoją nazwę.

Często na polskim rynku zauważam firmy, których właściciel chyba nazwę wymyślał po drodze do urzędu 😉 i nagminne, choć na szczęście powoli coraz rzadsze, jest nadawanie nazw na zasadzie – polskie słowo + obowiązkowy X na końcu. Jakby taki “X” miał sprawić, że firma będzie sprawiała wrażenie bardziej światowej, a co za tym idzie wiarygodnej. Sprzedaję chleby i szukam nazwy dla firmy… o wiem! chlebex!

Wiedziałem dokładnie jak NIE chcę nazwać swojej firmy, ale nie miałem pojęcia jaką nazwę ostatecznie powinna otrzymać. Dlatego właśnie kiedy ponad 2 lata temu stanąłem u progu rozpoczęcia swojej działalności – nad nazwą rozpętała się prawdziwa burza mózgów. Nie tylko mojego, do pomocy dołączyli znajomi, przyjaciele i rodzina…

i tak urodziło się SIDERO. Co to oznacza i skąd się wzięło? Sidero w języku greckim oznacza żelazo. Tym sposobem połączyliśmy metaloplastykę i wakacje w Grecji 😉 do tego nazwa [przynajmniej moim zdaniem] sama w sobie jest ciekawa i wpadająca w ucho, nie jest trudna do zapamiętania ani nie stwarza problemu z zapisem zarówno dla młodych osób, jak i starszych [które często mają kłopot z zapisaniem, przeczytaniem i zapamiętaniem coraz popularniejszych angielskich nazw firm].